RE: Aleksander - Poszukuje nauczyciela
Twoje słowa "Codzienna katorga nad szachownicą wcale nie musi oznaczać sukcesu (treningu lub powodować postępów)." tak mi się zakodowały, że zapamiętam je chyba do końca życia, powtarzałem je sobie automatycznie, próbując zasnąć, tak mi się bardzo spodobały. Właśnie tak wygląda mój trening, analizuję partię z książki, czytając polecane ruchy w komentarzach, wspierając się programem, aby mieć pewność, że te ruchy są najlepsze. W efekcie końcowym nie zapamiętuje nic, co partia miała mnie nauczyć, jedynie to, że gracz grający partię nie grał najlepiej oraz polecane ruchy w komentarzach, też nie były najlepsze. Jedyne co pamiętam to pierwsze 15 ruchów z jakimiś pobocznymi wariantami, dlatego debiut jest moją mocną stroną, a planowanie i strategia już nie. Odpowiadając na pytanie: Podczas gry na kurniku, nie wspieram się programem, jedynie na jednym osobnym koncie, gram tylko i wyłącznie programem. Może wydawać się to głupie, ale wręcz marzę o czerwonym kolorze na kurniku, chociaż zauważyłem, że już od 1800 to ludzie grający elitarnymi silnikami (nie żebym coś sugerował Michale). Od rankingu 1500 widzę tylko i wyłącznie graczy grający 3 minutówki, rzadko zdarzy się ktoś, kto zagra na dłuższy dystans. Wracając do Ciebie ziz99: Ciągle mam twoje słowa przed oczami, więc postanowiłem dzisiaj wstać o 8.00, "ogarnąć się", zjeść śniadanie i o godzinie 10.00 zagrać partię na kurniku, z byle jakim przeciwnikiem i zanalizować ją tak, jak karzą w książkach. Zaprezentuję partię towarzyską na dystansie 15 min. i zanalizowaną według rad Jacoba Aagaarda z książki "Tajemnice gry pozycyjnej" O to efekt mojej 5 godzinnej pracy, z przerwami:
[Round "-"]
[White "szachista666"]
[Black "superol1"]
[Result "1/2-1/2"]
[Time "10:30:35"]
[TimeControl "900"]
[WhiteElo "1634"]
[BlackElo "1157"]
1. e4 e5 2. Nf3 d6 3. d4 exd4 4. Nxd4 h6 5. Nc3 Nf6 6. Bc4 Be7 7. O-O O-O 8. Re1 Nbd7 9. Nf5 Nb6 10. Nxe7+ Qxe7 11. Nd5 Nbxd5 12. exd5 Qd8 13. b3 Bg4 14. f3 Bh5 15. Bb2 a6 16. Qd2 b5 17. Bd3 Kh8 18. Rad1 Nxd5 19. Be4 c6 20. Bxd5 cxd5
21. Qxd5 Bg6 22. c3 Qb6+ 23. Rd4 Rad8 24. Kf1 f6 25. Re6 Bf7 26. Rxd6 Qa5 27. Rxd8 Bxd5 28. Rxf8+ Kh7 29. Rxd5 Qxa2 30. Rd2 Qxb3 31. Ra8 Qc4+ 32. Kf2 b4 33. Rd4 Qc6 34. Rdd8 bxc3 35. Bc1 c2 36. Rac8 Qb6+ 37. Ke1 Qb1 38. Kd2 a5 39. Rxc2 a4 40. Rb2 Qf5 41. Rb7 Qf4+ 42. Kc2 Qc4+ 43. Kb1 a3 44. Rdd7 a2+ 45. Ka1 Qxc1+ 46. Kxa2 Qc2+ 47. Ka3 Qc1+ 48. Ka4 Qg5 49. Rxg7+ Qxg7 50. Rxg7+ Kxg7 51. Kb4 Kg6 52. Kc4 Kg5 53. Kd4 Kf4 54. Kd5 f5 55. Ke6 h5 56. Kf6 h4 57. Kg6 Ke5 58. Kg5 Ke6 59. Kxh4 Kf6 60. Kh5 Ke5 61. g4 fxg4 62. fxg4 Kf4 63. g5 Kf5 64. g6 Kf4 65. Kh6 Ke4 66. g7 Kd4 67. g8=Q Ke5 68. Kg5 Ke4 69. Qf8 Kd3 70. Qe8 Kc3 71. Qd7 Kb2 72. Qc6 Ka1 73. Qc5 Ka2 1/2-1/2
Analiza:
1) Napisz trzy nowe rzeczy, które nauczyłeś się podczas partii.
- Nawet w trudnych pozycjach, oszczędzać na czasie i nie liczyć dwa razy tego samego wariantu.
- Dostrzegłem słabość w walce dwoma wieżami i gońcem przeciw hetmanowi.
- Podczas partii widzę tylko jeden interesujący wariant, który często okazuje się nie najlepszy lub fatalny w skutkach.
2) Zawsze zapisuj czas zużyty podczas partii.
Niestety zanim zajrzałem do książki, najpierw rozegrałem partię, więc nie mam rozeznania, nad jakimi ruchami myślałem najdłużej, a nad jakimi najkrócej. Jedynie pamiętam, że przy 14. f3, 22. c3 i 25. We6 straciłem najwięcej czasu.
3) Sprawdzaj teorię debiutów.
Przeciwnik zszedł z teorii już w 4 swoim ruchu oraz manewr Sb8-d7-b6 jest nietypowy, jak na ten debiut. Cechy tego otwarcia, jakie pamiętałem z wcześniejszych analiz partii za pomocą progamu, to szybki rozwój figur i atak na osłabionego piona d6, gdyż planem czarnych jest a6 z następnym b5 i c5.
4) Zapisz krytyczne momenty, to co widziałeś podczas partii oraz to, co sądzisz, że źle poszło. Zrób to jeszcze tego samego wieczoru.
13. b3 - Moim planem było ustawienie gońca na polu b2 (najlepszym polu, jakie widziałem podczas partii) w następnych posunięciu. Ustawienie tego gońca na f4 nie miało sensu, gdyż strzelałby w bronionego piona d6, który nie jest słabością w pozycji czarnych. Ruch Gd2 wydał mi się całkowicie bez sensu. Wysunięty pion d5 jest moją słabością, więc za pomocą ruchu b3 i późniejszego wycofania gońca c4, np. na pole e2, wzmocniłbym go przez ruchem c2-c4. Być może później grałbym Hd1-c2, następnie Wc1-d1 oraz We1-d1 i forsował posunięcie c5, aby po d6:c5, Hc2:c5 osłabić piona c7. Ustawiłem gońca na b2 z tego względu, że kontrolował on najwięcej pól w centrum i trochę unieruchamiał hetmana, gdyż po jego odejściu istnieje możliwość Gb2:f6, aby przeciwnik został ze słabymi pionami f6 i h6. Możliwe jest, że ten goniec stałby aktywniej na polu e3, aby wsparł ruch pionka c w jego późniejszym marszu, ale odrzuciłem ten ruch, ponieważ nieprzyjemne były by próby czarnych, mające na celu wymianę go za skoczka. Nie chciałem tracić przewagi dwóch gońców, więc ustawiłem go z daleka od potencjalnego ataku.
16. Hd2 - Wcześniej po odejściu hetmana i wymianie gońca za skoczka, musiałbym zaatakować, któregoś ze słabych pionów, więc tym ruchem natychmiast atakuję jednego z tych pionów, unieruchamiam hetmana czarnych oraz wyprowadzam drogę dla wieży a1. Dodatkowo po przykładowym 16. Hd7 17. G:f6 g:f6 18 H:h6, atakowałbym piona f6 i gońca h5, a król przeciwnika, w pobliżu mojego hetmana, czułby się nieswojo. Poźniejsze wycofanie gońca c4 na pole d3 i najazd wieżami, rozbiłby schronienie czarnego monarchy.
17. Gd3 - Zastawiam pułapkę! Po 17. S:d5 nastąpi 18. Ge4 c6 19. G:d5 c:d5 20. H:d5 i pion d6 stałby się kluczową słabością w pozycji czarnych. Poźniej mógłbym kontynuować atak na tego piona za pomocą Wa1-d1, Gb2-a3, a jakby tego było mało, próbowałbym wprowadzić do ataku wieżę e1. Przeciwnik nie nabrał się natychmiast, ale zrobił to ruch później, odchodząc królem na h8. Może bał się słabości 8 linii, po całym wariancie, ale najprawdopodobniej wystraszył się Gh7+, a przecież ta kontynuacja, nic mi nie dawała, a wręcz kosztowała piona i przewagę dwóch gońców.
18. Wad1 - Teraz po wzięciu piona d5 przez czarne i wszystkich późniejszych wymianach, pion d6 byłby nie do obrony. W przypadku 21. Hb6+ grałbym 22. Gd4 z następnym 23. H:h5.
22. c3? - Przeciwnik uciekł gońcem z pod bicia i zaatakował piona c2. Odrzuciłem ruch Wd1-d2 z tej uwagi, że rola tej wieży polega na ataku na piona d6 oraz zrezygnowałem z posunięcia c2-c4 gdyż po b5:c4 b3:c4 pion c4 wydawał mi się słabością, którą musiałbym bronić. Teraz przesłaniam przekątną gońca b2, który nie obroni króla przed szacehm Hb6+ ruchem Gb2-d4. Lepsze już było 22. We2 (którego nie zagrałem z powodu dziwnego strachu przed posunięciem 22. We8) i na 22. Hb6+ odpowiedzieć 23. Gd4 Ha5 24. Hd6 i nie można 24. H:a2?? z uwagi na 25. Wa1. Zwyczajnie nie widziałem szacha na b6, który daję czarnym tempo na wprowadzenie którejś wieży w celu obrony pionka d6. Tym bardziej nie widziałem motywu, który daje mi przewagę pionka (tą przewagę chciałem na siłę uzyskać przez zbicie piona d6). Najlepsze było 22. H:d6 i w przypadku 22. H:d6 23. W:d6 G:c2 nastąpi 24. W:h6+ i pion g7 nie może zbić, gdyż jest związany. Jeden ruch w partii przekreślił moją wcześniejszą przewagę.
23. Wd4 - Pozwoliłem sobie związać wieżę, żeby zwolnić miejsce d1 dla drugiej wieży, a następnie odejść na pole f1 lub h1.
24. Kf1 - Cieszę się, że zagrałem to posunięcie przed wprowadzeniem drugiej wieży na linię d, gdyż następny ruch przeciwnika, pozwala na manewr właśnie tą wieżą. Nie mogłem się zdecydować między 24. Kf1, które prowadzi króla bliżej centrum, a jednocześnie bliżej ataku, bałbym się trochę szachów hetmana i 24. Kh1, które zapewnia królowi większe bezpieczeństwo, lecz osłabiona byłaby 1 linia i z tego powodu wybrałem właśnie tamto posunięcie. Zacisnąłem zębami wargi, aby stawić czoło mojej fobii. Mianowicie boję się ataku, którego jeszcze nie ma.
25. We6! - Świetne posunięcie! Znowu pion d6 jest nie do obrony, a ruch wygląda podejrzanie z uwagi na odpowiedź przeciwnika Gf7, ale wszystko dokładnie policzyłem, zanim to zagrałem. Po 25. Gf7 26. W:d6 następują warianty:
- 26. G:d5 27. W:b6
- 26. W:d6 27. H:d6 H:d6 28. W:d6
- 26. H:d6 27. H:d6 W:d6 28. W:d6
Jak widzicie każdy wariant daję mi przewagę piona d6 i nie powoduje straty jakości.
26. W:d8 - Przed wykonaniem tego posunięcia straciłem dużo czasu. Motyw widziałem natychmiast, jednakże moją słabością jest walka dwoma wieżami przeciwko hetmanowi. Z reguły nie wymieniam hetmana za dwie wieże, nawet jeśli zyskałbym przy tym piona, ale tutaj zyskiwałem aż gońca, więc znowu postanowiłem stoczyć walkę kolejnej mojej fobii.
29. W:d5 - Jeśli wcześniej przeciwnik zasłoniłby się przed szachem ruchem Gg8 nastapiłoby 29. Wd4-d8. Chociaż mimo wszystko bałbym się wariantu 29. H:a2 30. W:g8+ Kh8 31. Wh8+ Kg6 32. Wd2.
31. Wa8 - Prosty atak na piona a6, nie mogłem nic innego wymyślić, marzyłem o zdwojeniu wież na linii 7 i ataku na piona g7 lub motywu Wd8-d7 c4 i następnie G:f6 lecz miałem inne cele do obrony.
33. Wd4? - Duża ślepota!! Manewr był prosty, jeśli b:c3 to W:c4 a jeśli hetman by odszedł to W:b4 (nie c:b3, gdyż Hd2+!) i uspkoiłbym pozycji na hetmańskim skrzydle, a samemu miał wolnego piona c, niestety pozycji sobie nie ułatwiłem, a utrudniłem, dodatkowo tracąc piona. Piony czarnego są co raz bardziej niebezpieczne.
34. Wdd8 - Od tej pory wkradł się problem niedoczasu, do końca zostało mi maxymalnie 2 minuty, przeciwnikowi 5. Może lepsze było 34. Wa7 z planem 34. b:c3 35. Wdd7 c:b2 36. W:g7+ Kh8 i jakieś odejście wieżą, np. 37. Wc7, aby grozić matem przez Wc8 i Wa8. W tej sytuacji przeciwnik musiałby się ratować wiecznym szachem, bo białym nie uda się uniknąć szachów.
Nie chciałem partii remisować, dalej miałem figurę więcej, ale wyżej napisanego motywu podczas partii nie zauważyłem.
37. Ke1?? - Kompletna gafa, należało pójść na e2, teraz nastąpiłoby 37. Hg1+ 38. Kd2 Hd1+ z zyskiem gońca lub 38. H:g2 z wybraniem wszystkich pionów. Po tym ruchu nie powinnem liczyć nawet na remis.
40. Wb2 - Myślałem, że zamykam hetman i zmuszam go do Ha1. Przecież rywal może jeszcze grać Hg6 lub Hf5. Zostało do końca może minuta.
45. Ka1?? - Pożyczy mi ktoś sznur? Muszę go użyć. :D
49. W:g7! - Ratunek! Przeciwnik dał ciała, samemu wchodząc pod widełki.
57. Kg5 - na wcześniejsze 56. h3 nastąpiłoby 57. g:h3 K:f3 58. K:f5!
65. Kh6 - Na zegarze z 10 sekund, w tej chwili to już machałem myszką i zagrałem bez spojrzenia na to, co robisz przeciwnik. Nie ma na to czasu! Myślałem, że nastąpi logiczne 64. Kf6.
69. Hf8 - Należało 69. Hd8! Może zdążyłbym zamatować!! Teraz będę ganiał przeciwnika po 6 liniach, mając 5 sekund na zegarze.
Wiem, że w końcówce mogłem matowac szybciej, ale chciałem go zagonić w najprostszy sposób, jaki się da. Jednym słowem dałem ciała w tej partii. I tak przeciwnik mi dużo pomógł, ale moje problemy z niedoczasem wzięły górę nad moim umiejętnościami.
5. Przeanallizuj sam własną partię. Dopiero, kiedy skończysz powinieneś wykorzystać Fritza.
Analiza z programem:
6. Gc4 - Odrobinę lepsze 6. Ge2.
9. Sf5 - Więcej dawało 9. Gf4, teraz po Sf5, powinno nastąpić Se5.
11. Sd5? - Przeciwnik mógł zagrać 11. Sf:d5 i w odpowiedzi na 12 e:d5 zagrać 12. Hf6. W przypadku 12. G:d5 należało grać 12. S:d5 13. e:d5 14. Hf6 z równą pozycją.
14. f3 - Niestety 14. Hd2 powoduje natychmiastowy nacisk na piona h6 i nie odsłania przekątny a7-g1, co spowodowało wyrównujący szach.
17. Gd3 - Teraz w odpowiedzi na 17. S:d5, najlepsze nie jest 18. Ge4 tylko 18. g4! i po 18. Gg6 grać 19. G:g6 f:g6 20. H:d5.
18. Wad1 - Zdecydowanie lepsze było 18. a4! lub 18. We2! Skupiłem się na ataku po nie właściwej linii.
19. Ge4?? - Zupełnie zapomniałem o gońcu b2, teraz powinien nastąpić mat przez 19. H:h6 Kg8 20. H:g7#
20. G:d5?? - To samo.
21. H:d5?? - I znowu, zaślepiony planem ataku na słabego piona d6 nie zauważyłem innych możliwości. Jestem rozgoryczony, że nie zauważyłem tego nawet w analizie własnej!
22. c3? - Tak jak mówiłem, 22. H:d6 było najlepsze.
23. Wd4? - Komputer porponuje 23. Hd4, jest to jedyny wariant według niego, który zachowuje przewagę białego, drugie najlepsze 23. Kf1, ale w tym wypadku przewaga 0.16. Mój ruch spowodował pozycję -0.01 po 23. Wae8.
24. Kf1? - Wariant 24. h4 uznawany jest za ostatnią szansę walczenia o inicjatywę.
25. We6 - Ten ruch jest świetny tylko w wypadku, jeśli czarny pokusi się o 25. Gf7, w przypadku 25. Ha5 to czarne mają lekką przewagę, bliższą równej pozycji. Na szczęście przeciwnik się nabrał na pułapkę. Lepsze było 25. We7.
26. W:d8!! - Poprzedni ruch przeciwnika okazał się kompletną klęską, należało grać 25. H:d6 lub 25. W:d6.
32. Kf2 - Posunięcie 32. We2 nie naraża króla na ciągłe szachy i jest o cały punkcik lepsze od ruchu zagranego w partii. Jeśli już chciałem ruszyć się królem, lepsze było 32. Ke1
33. Wd4? - Należało grać po prostu 33. c:b4 i nacisk na skrzydle hetmańskim maleje.
34. Wdd8? - Przewagę zachowywało 34. Wb8, teraz po odpowiedzi przeciwnika 34. Hc5+ lub 34. Hb6+ pozycja się wyrównuje.
37. Ke1?? - Zgadza się, ten ruch natychmiast przegrywa, ale 37. Ke2 również nie było świetne, po 37. Hg1, białe mają małą przewagę. Najlepsze było 37. Kg3!, a o pół punktu słabsze 37. Ge3.
39. W:c2? - Najlepsze było 39. Wc7! z planem zdwojenia wież po linii 7 z atakiem na piona g7.
40. Wb2? - Wariant 40. Wd3 lub 40. Wd4 utrzymywał wygraną pozycję.
41. Wb7?? - Widziałem, że nie może przeciwnik szachować na d5, ale o tym, że może na a5 i tracę wieżę to już nie.
44. Wdd7?? - Dlaczego nie zwykłe 44. G:a3, ruch w partii powoduję stratę gońca, nie ważne czy po a2+ nastąpi Kb2 czy Ka1. W przypadku 45. Ka1 następuje H:c1, a w przypadku 45. Kb2 nastąpi 45. a1H+!
Dalsza końcówka zagrana perfekcyjnie, może jedynie mogłem zagrać odrobinę lepsze posunięcie, ważne, że nie zagrałem ruch powodujący w niej remis lub przegrane.
6) Wykorzystaj funkcję wyszukaj w bazie szachowej pozycję o podobnej strukturze. Pozwoli ci to zdobyć dodatkowy wgląd w pozycję.
Nikt nie grał Philidora z ruchem 4. h6, więc nie mam jak, odnieść się do partii innych graczy.
7) Sprawozdania z turniejów oraz diagnoza własnych słabości.
Większość moich podstawek i błędów taktycznych nie były spowodowane, czysto taktycznymi przeoczeniami, ale świadomością kończącego się czasu. W partii uwidacznia się słaba współpraca figur w końcówce przeciwko najsilniejszej figurze w grze oraz brak planu na grę końcową, gdyż rzadko do niej dochodzę.
8) Trening oparty na sprawozdaniu z turnieju.
W najbliższym czasie postaram się walczyć z problemem niedoczasu, aby w niego nie wpadać, lub chociaż, aby pod jego wpływem nie podstawiać figur, pionków, a także umieć wymyślić sensowny plan na grę w końcówce oraz widzieć więcej wariantów w grze środkowej.
Jeśli dotrwaliście to tego momentu i przeczytaliście WSZYSTKO powyżej, aby zrozumieć istotę mojego myślenia, proszę was o radę. O co wzbogacilibyście moją analizę, gdyż jest to pierwsza analiza według rad z książki. Inne analizy polegały na włączeniu programu i sprawdzeniu krytycznych momentów partii bez inwencji własnej, czyli gdzie mogłem zagrać inaczej, wcześniej tylko przeglądałem pobieżnie partię przed sprawdzeniem za pomocą programu. Mam także drugi problem. Poradźcie mi nad jakimi elementami trenować, jak długo i jak często oraz jakich książek używać. Wypiszę Wam tutaj wszystkie książki jakie posiadam. Nie każę Wam znać każdej w poniższych pozycji, ale przynajmniej ułożenie przykładowego planu treningowego, który nie jest monotonny i nie polega na czytaniu jednej tylko książki. A więc przedstawiam Wam całą moją szachową literaturę:
Numer / Autor / Tytuł
1. Aleksander Kotow - "Myśl jak arcymistrz"
2. Eduard Gufeld - "Jak zrealizować niewielką przewagę"
3. Aleksander Bielawski, Adrian Michalczyszyn - "Nowoczesne końcówki"
4. Aleksander Rajecki, Maksym Czetwierik - "Michaił Tal"
5. Aleksander Rajecki, Maksym Czetwierik - "Aleksander Alechin"
6. Grzegorz Siwek - "Jose Raul Capablanca"
7. Dawid Bronstein - "Strategia szachowa"
8. Vladimir Vuković - "Sztuka ataku"
9. Mark Dworecki, Artur Jusupow - "Rozwój twórczego myślenia"
10. Mark Dworecki, Artur Jusupow - "Metody treningu szachowego"
11. Mark Dworecki, Artur Jusupow - "Metody przygotowania debiutowego"
12. Garri Kasparow - "Moi wielcy poprzednicy tom 1"
13. Garri Kasparow - "Moi wielcy poprzednicy tom 2"
14. Garri Kasparow - "Moi wielcy poprzednicy tom 3"
15. Anatolij Macukiewicz - "Gambit Evansa"
16. Garri Kasparow - "Jak życie naśladuje szachy"
17. Jan Przewoźnik - "Myśl, działaj, zwyciężaj!"
18. Piotr Romanowski - "Gra środkowa. Plan"
19. Aleksiej Szirow - "Ogień na szachownicy"
20. John Shaw, Jacob Aagaard - "Eksperci przeciw sycylijskiej"
21. Adrian Michalczyszyn, Oleg Stecko - "Magnus Carlsen. Mocart szachów"
22. Anatolij Karpow, Nikołaj Kaliniczenko - "Partia hiszpańska"
23. Jacob Aagaard - "Agresywne szachy"
24. Piotr Murdzia - "Rozwiązuj z Mistrzem Świata. Sekrety solvingu"
25. Władysław Korcz - "Akiba Rubinstein"
26. Tadeusz Czarnecki - "Zaczynamy partię szachów"
27. Stanisław Gawlikowski - "Końcowa gra szachowa"
28. Tadeusz Czarnecki - "Nauka gry w szachy"
29. Stanisław Kacprzak - "W krainie szachów"
30 i 31 - Nie pamiętam autora, książki zostały pożyczone, jest to zestaw 500 kombinacji, podzielonych na motywy. Każda ćwiczeniówka zawiera maksymalnie 200 stron. W pierwszej są proste 2 i 3 chodówki z łatwymi motywami, w drugiej 3 i 4 chodówki z bardziej rozwiniętym atakiem matowym.
Każda odpowiedź zaowocuje w plusy, tak jak odpowiedź na poprzednie komentarze. Jeśli ktoś to wszystko przeczytał i nie przeraził się wielkością komentarza (nikt nie mówił, że będzie mieć ze mną łatwo), to wielki szacun dla niego. Pozdrawiam. :)
Szachy dopomogły mi w skrystalizowaniu mego charakteru. W szachach bowiem można zostać mistrzem jedynie wówczas, gdy zna się swe błędy i minusy. Podobnie zresztą, jak w życiu codziennym.
|