RE: Kurnik, pytanie (ranking na kurniku, a realny)
Zgadzam się z przedmówcą. Kiedy w 2gim. "wziąłem się" za szachy (wcześniej to była taka o gra, żeby tylko grać, bez teorii, analizy, planowania, czysta gra jak tylko najlepiej potrafiłem), więc od 2gim. do dziś (3 lata) zrobiłem postęp, z poziomu V-IV kat. przeskoczyłem na poziom myślę, że mocnej III. Niestety nie mam za bardzo jak grać na żywo.
Dawno, dawno temu (2004-05) chodziłem na kółko szachowe, było tam ok. 20 osób, jak nie więcej, graliśmy partie P'15, rozwiązywaliśmy (rzadko, bo rzadko, ale rozwiązywaliśmy) dwuchodówki. Wtedy na internecie grałem bardzo mało (od 2005 do 2009 ok. 500 partii, dla porównania w 2010 ok. 1200 przez pół roku). Znalazłem gdzieś na internecie wyniki z turnieju rozgrywanego w moim mieście w 2004 roku. Spośród 38 uczniów szkół podstawowych z mojego miasta dziś tylko ja gram w szachy. Obecnie nie chodzę na kółka szachowe, gdzieśtam chyba jest organizowane kółko szachowe, ale tylko osoby z podstawówki na nie chodzą, a tam wszystkich ogrywam, więc raczej nie ma sensu, poza tym czasu w tygodniu nie mam na kółka szachowe. Kiedyś to się chodziło z kolegami pograć w piłke. Dziś wszyscy grają, ale przed ekranem monitora. Szachy na tym cierpią, mało kto gra na żywo (wogóle mało kto gra). Zastanawiam się co się stało z tymi wcześniej wspomnianymi 37 osobami, dlaczego porzucili gre w szachy. Za mało czasu? A może są ciekawsze gry?
Ale się rozgadałem. Do czego zmierzam? Kiedyś można było pójść na kółko szachowe pograć, dziś nie ma z kim (ewentualnie z dziećmi z podstawówki V-IVkat.). Brałem udział w turniejach, w moim mieście, byłem raz na Ukrainie na P'30. Kilka turnieji w innych miastach. No ale ogólnie to póki co nie ma jak. Może (raczej na pewno) w przyszłości będzie czas będę jeździł na turnieje, dziś za bardzo nie ma jak. W lipcu planuje się wybrać na P'90 (Fide). Różnica na pewno jakaś jest. Kiedy na kurze miałem niecałe 1300 w realu przegrywałem z IIIkat, a z IV tak różnie bywało. Dziś pokonuje większość III i słabszych (oczywiście zdarzają się wyjątki, ale w większości wygrywam). Gram na internecie, ale rzadziej niż kiedyś (2 lata temu, gdy rozegrałem 1,2tys. partii w pół roku). Gram partie klasyczne na internecie, które później analizuje. Przerabiam książki, rozwiązuje zadania taktyczne. Do turniejów przygotowywuje się głównie na internecie, no bo jak inaczej?
Słowa "porzuć gre na internecie" = porzuć gre w szachy, graj tylko na turniejach 3-4x w roku.
Niestety zatrzymałem się na IIIkat, bardzo chciałbym przeskoczyć na poziom IIkat, z naciskiem na słowo poziom (chodzi mi o realną siłe gry 1800, a nie oklepanie pare IV i III, i Ruz>1799).
cd.
Tyle czasu co poświęcam szachom (kurnik+taktyka na chesstempo+książki+analiza partii) może powinno wystarczyć na gre, na poziomie Ikat, ale ja na 2 lata zatrzymałem się na III kat. Na kurze wygląda to tak, że było 1250, a jest 1500 i w realu było ~~50% zwycięstw z III a teraz ~~80%. Tak czy inaczej mam nadzieje, że teraz coś ruszy i na klasycznym, wyrobię sobie II, a później będzie tylko lepiej. Jednak z gry na internecie na pewno nie zrezygnuje.
"1h szachów = 3h matematyki"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2011 04:15 PM przez rutra.)
|