Ja ogólnie cieszę się z każdej nagrody bez względu na to czy to encyklopedia techniki, czy "deska" do ping-ponga
Ostanio wygrałem 10 czystych płytek CD i tak sobię myśle: "Po co mi to"

Cóż kilka lat temu było nie do pomyślenia co by to było gdyby nie było płyt CD, a dziś w epoce pendrivów, dysków o dużej pojemności płytki są praktycznie nieużyteczne.
Osobiście nigdy nie wygrałem książki szachowej, a gdybym wygrał jakąś grubą, użyteczną, której nie mam np. 5333 dwóchodówek Laszlo Polgara byłbym bardzo zadowolony.
Ktoś kto gra w szachy dla przyjemności, albo jakiś młodzieniec, który nie lubi czytać książek raczej nie jest zadowolony jak dostanie książke szachową. Moim zdaniem nagrodą powinna być jakaś rzecz związana z szachami (książka, szachownica z bierkami, zegar szachowy etc.) jednak aby przyciągnąć i zadowolić uczestników to na pewno coś w stylu Pen Drive'a, MP4.
Uważam jednak, że najlepiej zrobić duży turniej dla zawwodników klubowych + zwykłego Kowalskiego, wpisowe 0zł, tylko sponsorzy musieliby się znaleźć i dla każdego uczestnika jakiś dobry upominek. Kolega mi mówił, że u niego w klubie był turniej zamknięty tylko dla członków klubu i mieszkańców miasta, dla każdego jakaś nagroda i było po 60 osób z czego większość to bk i Vkat.