RE: Romu$ - Dzienniczek
Ciekawa alternatywa treningu, ale moim zdaniem nic bardziej nie pomoże niż studiowanie z dobrą książką. Można też ćwiczyć z programem, co niedawno temu praktykowałem namiętnie. Silnik szachowy dużo daje, pozwala wyuczyć się wielu wariantów na poziomie arcymistrza (oczywiście jeśli znasz ideę planu oraz podstawowe plany gry debiutu), natychmiast znajdzie decydującą ofiarę, której ty nie widziałeś, pomoże znaleźć właściwą kontynuację i plan na grę w różnych sytuacjach, po prostu jego największą zaletą jest, że możesz ustawić mu każdą pozycję, a on wskaże najlepszy według niego ruch. Takiego atutu nie posiada podręcznik szachowy, gdyż na pewno nie znajdziesz każdej pozycji. Ale powiem wam coś, o czym ja sam zapomniałem. Nie zapomnijmy, że książka uczy nas samodzielnego myślenia, własnego wymyślania planów na podstawie sytuacji, agresywnej jak i pozycyjnej gry, mnóstwa wariantów, wielu kombinacji oraz toku myślenia graczy podczas partii. Mimo, że książka może polecać nie najlepsze ruchy, nie najlepsze plany i oceny, ale ona pozwala na twoją inwencję, abyś to ty zastanowił się, jaki ty byś ruch polecił. Może okazać się, że warianty, których uczyliśmy się od programu przez rok (załóżmy, że 100), znaleźlibyśmy po 2 miesiącach treningu z książką, a resztę czasu poświęcić na trening innego elementu gry. Postaram wyjaśnić to na prostym przykładzie: nauczylibyśmy się pułapki powstałej w partii szkockiej, podobną sytuację mielibyśmy w partii, ale po zupełnie innym debiucie i nie potrafilibyśmy odnaleźć tego, co tak naprawdę już umiemy. Czy umiejąc 100 pozycji z matem Beniowskiego, nie umielibyśmy rozwiązać zadania, gdzie najpierw trzeba unieszkodliwić obrońcę za pomocą ofiary, a następnie dać mata? Nie można mieć dużej rozbieżności sił w żadnej fazie gry! Nie może być tak, że umiemy debiut z siłą 2500, a wystarczy jeden ruch w bok, niebłędny, ale nieteoretyczny, lub wejście w fazę gry środkowej i zaczęlibyśmy grać plany z prostymi pułapkami, na które nabierają się 1400? Uczcie się z książek, niech program będzie waszą pomocą w analizie, niech uczy was wariantów debiutów i końcówek oraz ofiar w partii jeśli tak trzeba, ale nie zapomnijcie, własne myślenie jest podstawą. Dzięki niemu możecie oszczędzić wiele czasu, na to, na czym stracilibyście czas wkuwając wiele wariantów.
Szachy dopomogły mi w skrystalizowaniu mego charakteru. W szachach bowiem można zostać mistrzem jedynie wówczas, gdy zna się swe błędy i minusy. Podobnie zresztą, jak w życiu codziennym.
|