|
Jak to jest z szachami korespondencyjnymi?
|
| Autor |
Wiadomość |
Admin
Ilość postów: 1,654
Dołączył: Oct 2009
Reputacja: 165
|
Jak to jest z szachami korespondencyjnymi?
Znalazłem fajny tekst na konkurencyjnym polu.
Cytat:Cóż to za gra, w której można korzystać ze specjalistycznej literatury, programów komputerowych, baz danych, a w ostateczności z podpowiedzi wszystkowiedzącego kolegi, który właśnie wpadł na partyjkę i małe piwko? Ano, szachy korespondencyjne. Czyli takie nie do końca prawdziwe. Przynajmniej tak sądzą "bezpośredniacy" i uśmiechają się, a to złośliwie, a to ze współczuciem. Bo gdzież tu prawdziwa walka, groźne grymasy skupionych twarzy, podrygiwanie nogą, pociąganie ciągle zakatarzonym nosem. Jednym słowem cała psychologia szachów bezpośrednich.
Dopiero dumnego mistrza mina zrzednie, gdy za analizę jego wiekopomnej partii bierze się gracz "korespondencyjny". I już nie ma się czym chwalić, bo i debiutowy wariant z dziurą, i mata można było dać po drodze (co prawda w 16 posunięć), a w końcówce plama całkowita - gość nie czytał Awerbacha. No i kto tu górą?
Czy uważacie, że szachy korespondencyjne nie oddają rzeczywistej rozgrywki i czy obdarte są z magii szachów?
"Zdarzają się nieudane zwycięstwa i wielkie przegrane."
Ksawery Tartakower
|
|
| 29-04-2010 01:51 PM |
|
Admin
Ilość postów: 1,654
Dołączył: Oct 2009
Reputacja: 165
|
RE: Jak to jest z szachami korespondencyjnymi?
Zgadzam się, ale grając jedynie silnikiem szachowym można dojść do pewnego, standardowego poziomu, a potem STOP! i w dół, bo znajdą się zawsze osoby z lepszym komputerem, a nasz będzie się starzał.
Ja grając na słabym sprzęcie doszedłem do rankingu prawie 2400. Starałem się grac warianty zamknięte oraz końcówki, w których komputery sobie nie za dobrze radzą. Potem zachciało mi się pograć zupełnie samodzielnie, komputer traktując tylko jako maszynę, która sprawdza, czy czegoś nie podstawiam i spadłem z rankingiem poniżej 2200. Myślę, że ranking 2200 jest zaporową granicą dla ludzi, którzy wykorzystuję jedynie komputery.
Nie jest więc jeszcze tak źle. Plan gry wybieram sam, a komputer pomaga mi w dokładnym jego zrealizowaniu.
"Zdarzają się nieudane zwycięstwa i wielkie przegrane."
Ksawery Tartakower
|
|
| 29-04-2010 02:43 PM |
|